Celem tego spaceru było sprawdzenie co jest na zachód od Ustki i czy da się tam w ogóle łazić w związku z poligonem i terenami wojskowymi. Pchany wędrowną ciekawością przeszedłem z Leśką kawał drogi, aby przez Duninowo, Zaleskie i Złakowo dojść do znaków straszących grzywnami i informujących o ostrym strzelaniu. Napotkany strażnik leśny oraz późniejsze wybuchy tylko utwierdziły nas, że niestety – lepiej się tam nie pchać. Ewakuacja z podkulonym ogonem, ale przynajmniej się dotleniliśmy. #sprawdziłemŻebyścieWyNieMusieli #ktoNieMaWGłowieTenMaWNogach