Cholera, jak to jest daleko. Oby tylko było warto… 2 lata temu zaplanowałem sobie trasę na trzy dni po słowackich Górach Szczawnickich. Góry te są dość mało u nas znane – takie znalezisko kusi tym bardziej. Pobudka o 1:30, wyjazd… Czytaj dalej →
Po ostatnich izerskich przygodach miałem trochę obaw przed górami zimą, ale w końcu nastąpiło przełamanie i ruszyliśmy z Leśką zadki w Rudawy Janowickie, a dokładniej w ich południową część. Są to tereny ciche, spokojne, praktycznie bez turystów. Jeszcze śnieżnie, ale… Czytaj dalej →
Co tu się wydarzyło?! Film, w którym mógłbym upchnąć kilka filmów. Lęk o psy, balansowanie na krawędzi, rozsądna decyzja o odwrocie, ale i mordercza walka z samym sobą. Dużo nieskrywanych emocji, prawdziwe zachowania i reakcje, zero koloryzowania i negacja romantyzowania… Czytaj dalej →
D5: Szlak Husarii Polskiej Bytom – Będzin Przed 6:00 rano jeszcze ciemności spowijały Bytom, kiedy próbowaliśmy uciec od tej przemysłowej asfaltozy. Szlak odbija od głównej drogi do Dąbrówki Wielkiej, tylko po to, żeby pokazać turyście kolejny kościół. Przekraczając Brynicę wchodzimy… Czytaj dalej →
D4: Szlak Husarii Polskiej Szałsza – Bytom Wymarsz o 6:00, jeszcze po ciemku. Początkowo spacerujemy wzdłuż Potoku Mikulczyckiego po północnych rubieżach Zabrza. Trochę lasów i pól na drodze do Tarnowskich Gór wybija ze mnie obawy, że dziś czekają nas tylko… Czytaj dalej →
D3: Szlak Husarii Polskiej Las za Nędzą – Szałsza Obok wiaty, pod którą spaliśmy, miejsce ogniskowe było pieczołowicie przygotowane z gotowymi do rozpalenia polanami. To podkusiło mnie, aby w nocy sprawdzić czy czasem nie trafię dzisiaj na polowanie zbiorowe, ale… Czytaj dalej →
D2: Szlak Husarii PolskiejLas za Kornicami – las za Nędzą Noc ciężka, bo okazało się, że spałem bardzo blisko wiatraków, które cały czas generowały szum niczym autostrada (początkowo myślałem, że to samochody tak szaleją całą noc).Cały dzisiejszy spacer można objąć… Czytaj dalej →
D1: Szlak Husarii Polskiej Krzanowice – las za Kornicami Rano upuścili ze mnie osocze dla potrzebujących, później szybko przemknęliśmy pociagiem przez województwo opolskie, przesiadka w Raciborzu na autobus i pod kropką w Krzanowicach pojawiam się z Leśką dopiero o 16:40…. Czytaj dalej →
© 2026 LabTrekking — Obsługiwany przez WordPress.
Szablon stworzony przez Anders Noren — Do góry ↑