Kategoria trekks

Wszelkie wypady turystyczne, czy to trekking z psem, czy ze zwykłym zwiedzaniem niezwykłych miejsc. Oczywiście, wszystko to przy akompaniamencie psa.

Szlak Wolnościowy #4: słoneczna końcówka

D4: Szlak Wolnościowy Pielaszów – Chańcza Ostatni dzień na szlaku znów obfitował w kapliczki, krzyże i tablice upamiętniające partyzantów z czasów II wojny. Zapamiętam go także ze względu na pałac w Kurozwękach, gdzie ponoć odnajdują się amatorzy serwowanych tam steków… Czytaj dalej →

Szlak Wolnościowy #3: połanieckie atrakcje

D3: Szlak Wolnościowy Pielaszów – Chańcza Połaniec przed nami! Za Osiekiem i kilkoma wioskami weszliśmy z Leśką w przyjemny, głównie iglasty las, niestety mocno zaśmiecony. Następnie poboczem ruchliwej drogi łączącej Sandomierz z Krakowem dotarliśmy pod drewniany kościółek w Niekrasowie. Na… Czytaj dalej →

Szlak Wolnościowy #2: poprzez wzniesienia Wyżyny Sandomierskiej

D2: Szlak Wolnościowy Pielaszów – Chańcza Biwak w lesie – pełen luksus: sarny, szczekające kozły, śpiew dawno niesłyszanych ptaków w wersji premium. Początek szlaku już mniej luksusowy. Liczyłem na przyjemny spacer pomiędzy wioskami, ale okazało się, że wszystkie je łączy wylany… Czytaj dalej →

Szlak Wolnościowy Pielaszów – Chańcza #1: biwak w lesie

D1: Szlak Wolnościowy Pielaszów – Chańcza Dostać się na start albo metę tego szlaku z psem to nie taka prosta sprawa. Niespodziewanie pomoc nadeszła od jednego z odbiorców naszego youtube’owego kanału. Niepodważalny benefit kręcenia filmów, upublicznienia ich i trafiania na dobrych… Czytaj dalej →

Góry Kaczawskie poza szlakiem + o książce Trzy szlaki słów kilka

Taka mała obserwacja: Góry Kaczawskie poza wyznaczonymi szlakami są chyba jeszcze lepsze niż po szlakach. Proszę to mieć na uwadze planując tour w tym regionie. 🥸 Przegadany spacer w doskonałym towarzystwie ( @naszlakuluty). Recenzowana książka do nabycia w tym miejscu. Byliśmy… Czytaj dalej →

Góry Szczawnickie #3: po prostu bądź

Jakie tu są przewyższenia! Wychodzimy sobie z Dolné Hámre i bite 5 kilometrów cały czas w górę. Nie stromo, ale odczuwalnie, stale do góry. Wprost z doliny, po obu stronach dwa wysokie zbocza, na jedno z nich się wcisnęliśmy, aby… Czytaj dalej →

Góry Szczawnickie #2: niedźwiedzica atakuje myśliwego (clickbait!)

Ze Szczawnickich Bań wyszliśmy Rudną Magistralą, czyli długodystansowym szlakiem nawiązującym do tradycji górnictwa rud metali wydobywanych na tych terenach. Urokliwym lasem dotarliśmy do masywu Sitna, najwyższego szczytu (1009 m) Gór Szczawnickich. Wdrapujemy się po oblodzonej ścieżce, końcówka przy pomocy metalowych… Czytaj dalej →

Góry Szczawnickie #1: kompilacja Gór Suchych z Beskidem Niskim

Cholera, jak to jest daleko. Oby tylko było warto… 2 lata temu zaplanowałem sobie trasę na trzy dni po słowackich Górach Szczawnickich. Góry te są dość mało u nas znane – takie znalezisko kusi tym bardziej. Pobudka o 1:30, wyjazd… Czytaj dalej →

Polická vrchovina: szwędaczka w sąsiedztwie Gór Stołowych

Okazuje się, że można chodzić w bezpośrednim sąsiedztwie Gór Stołowych (nawet nieopodal oBłędnych Skał) i nie przeciążyć głowy natłokiem innych turystów. W trakcie tego spaceru Policka vrchovina ciszą i mgłami stała. Mapka: https://mapy.com/s/pohurubono

Południowe Rudawy Janowickie – gratka dla ceniących bezludne szlaki

Po ostatnich izerskich przygodach miałem trochę obaw przed górami zimą, ale w końcu nastąpiło przełamanie i ruszyliśmy z Leśką zadki w Rudawy Janowickie, a dokładniej w ich południową część. Są to tereny ciche, spokojne, praktycznie bez turystów. Jeszcze śnieżnie, ale… Czytaj dalej →

Szlak Husarii Polskiej #5: od miasta do miasta i basta

D5: Szlak Husarii Polskiej Bytom – Będzin Przed 6:00 rano jeszcze ciemności spowijały Bytom, kiedy próbowaliśmy uciec od tej przemysłowej asfaltozy. Szlak odbija od głównej drogi do Dąbrówki Wielkiej, tylko po to, żeby pokazać turyście kolejny kościół. Przekraczając Brynicę wchodzimy… Czytaj dalej →

Szlak Husarii Polskiej #4: czy ten szlak to faktycznie aglo-wczasy?

D4: Szlak Husarii Polskiej Szałsza – Bytom Wymarsz o 6:00, jeszcze po ciemku. Początkowo spacerujemy wzdłuż Potoku Mikulczyckiego po północnych rubieżach Zabrza. Trochę lasów i pól na drodze do Tarnowskich Gór wybija ze mnie obawy, że dziś czekają nas tylko… Czytaj dalej →

« Starsze wpisy

© 2026 LabTrekking — Obsługiwany przez WordPress.

Szablon stworzony przez Anders NorenDo góry ↑