Kategoria trekks

Wszelkie wypady turystyczne, czy to trekking z psem, czy ze zwykłym zwiedzaniem niezwykłych miejsc. Oczywiście, wszystko to przy akompaniamencie psa.

Beach-forest trip 2: Dziwnówek ↔ Łukęcin 🥾 Szantowe i klify

Korzystając z urlopu puściłem się z psami na kolejny spacer składający się z wędrówki brzegiem morza i nadmorskim lasem. Na filmie znajdziecie standardowe piesze rozkminki na wesoło: jak nie dokuczać rowerzystom na szlakach pieszo-rowerowych? Jak znaleźć harmonię nad morzem i… Czytaj dalej →

Beach-forest trip: Pogorzelica ↔ Mrzeżyno☀️ Baltic Pipe 🌲 BRT: Pan IPAni 🍺 dylematy leave-no-tracera

Ta trasa miała być swoistą wisienką na torcie całego wyjazdu. Tuptałem z niecierpliwością z nogi na nogę, że będę mógł drugi raz przejść kółko Pogorzelica-Mrzeżyno-Pogorzelica. Pierwsza część spaceru to około 12 kilometrów niezwykle pustą, dziką plażą. Spacer boso brzegiem morza… Czytaj dalej →

Szlak Liwiej Łuży

Szlak Liwiej Łuży to idealna propozycja na familijny spacer dookoła jeziora, będącego zarazem rezerwatem. Szlak umiejscowiony jest w okolicach nadmorskiego Niechorza i zamyka się na dystansie 10 km.

Ekwipunek na szlak długodystansowy

Przed Wami film o ekwipunku, który wyniosłem na sobie na szlak długodystansowy, w tym wypadku był to Główny Szlak Sudecki.Waga plecaka bez jedzenia i wody wyniosła 8,2 kg, natomiast z prowiantem dla mnie i psa wyniosła ponad 11 kg.

Główny Szlak Sudecki #16: KONIEC!

Zmęczenie odchodzi w niepamięć na poczet spełnienia. To ostatni dzień na szlaku… Plecak dziś był lekki jak piórko, wszystkie śmieszne kontuzje stały się wyimaginowane. Nastał nam dzień RADOŚCI, ot co! Ostatnia „prosta” Start o 4:44 rano z Chatki Górzystów. Wczoraj… Czytaj dalej →

GSS #15: zdążyć przed burzą

Znów w nocy budziłem się i myślałem o szlaku. Wyciągnąłem też z Leśki 3 wbite kleszcze. W ostatnich 3 dniach łaziło po niej około 30. Gdy już zasnąłem, to śniłem o szlaku, o tym, że wyszedłem na niego bez kijów…. Czytaj dalej →

GSS #14: głupawka w Karkonoszach

Ten dzień to przede wszystkim wejście w Karkonosze, które odsłoniły przed nami cudowne widoki. Gdy już ich zasmakowaliśmy, nadeszła trudna do wytłumaczenia głupawka. Pajzaże łąkowe Duże miałem wątpliwości przed tym dniem. W końcu najwyższe wysokości jak dotąd, a słońce nie… Czytaj dalej →

GSS #13: przez Rudawy Janowickie do podnóża Karkonoszy

Nie mogłem w nocy spać. Żyję szlakiem. Emocjonuję się nim bardziej niż przed pierwszym dniem. Analizuję przewyższenia, estymuję czasy przejść. Po głowie o drugiej w nocy pałętały się myśli, żeby już ruszyć, ale tylko posmarowałem stopy Sudo-kremem i przewracałem się… Czytaj dalej →

GSS #12: Bukowiec to kawał skurczybyka

Bukowiec to niewątpliwa atrakcja Głównego Szlaku Sudeckiego. Dostarcza wrażeń, budzi do życia i testuje sprawność fizyczną. W tym odcinku przechodzimy jeszcze przez Lesistą Wielką i Górę Ziuty. Ludzka życzliwość Dzień nam się rozpoczął o 2:40. Leśka obudziła mnie, bo dotknęły… Czytaj dalej →

GSS #11: zjednoczenie ze szlakiem

Ciężki to był poranek. Odwiedził mnie Szymon, znajomek z dziedziny bushcraftu.🔥 Usiedliśmy wieczorem przy ognisku pod Zygmuntówką i poniosła nas atmosfera gór. Ognisko z widokiem na Szczeliniec Wielki wzbogaciliśmy o wspólne śpiewy z ludźmi z różnych zakątków kraju. Imprezę zakończyło… Czytaj dalej →

GSS #10: Góry Sowie = Sudet Wyspowy?

Dziesiąty dzień na szlaku był dość szczególny – wędrówką, a później piwkiem w schronisku świętowałem swoje urodziny. Nie ma chyba lepszego sposobu na spędzenie urodzin… 🙂 Startujemy coraz szybciej Dzień rozpocząłem zanim kur na wsi zapiał. Wypoczynek miałem w bardzo… Czytaj dalej →

GSS #9: Skalne Grzyby, Wambierzyce, Czerwieńczyce

Główny Szlak Sudecki i dziewiąty dzień zmagań przyniósł rewelacyjny nastrój. Skalne Grzyby zapewniły sporo wesołego gadulstwa… Radosna faza na Skalnych Grzybach Pobudka o 4:45. Trochę się nie wyspaliśmy na stole pod wiatą. Często się budziłem, obejmowałem Lesię, żeby nie spadła…. Czytaj dalej →

« Starsze wpisy Nowsze wpisy »

© 2026 LabTrekking — Obsługiwany przez WordPress.

Szablon stworzony przez Anders NorenDo góry ↑