D1: Szlak Janowiec Wielkopolski – Słupca
Dzień krótki, ale przecież pamiętniczek winien być uzupełniony. Dwie kombinowane przesiadki i o 18:00 meldujemy się z Leśką pod zieloną kropką w Janowcu Wielkopolskim, leżącym – jak niełatwo się domyślić – na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. W Janowcu odwiedzamy 55-letni, antywojenny Pomnik Walk i Męczeństwa z dobitnym, jakże ważnym także dziś hasłem: „Nigdy więcej wojny”. Światła dziennego niewiele, więc żwawo ruszyliśmy brzegiem Wełny. Skojarzenie trochę jak z początkiem Szlaku Jury Wieluńskiej, gdzie rok temu szliśmy wzdłuż Warty. Wówczas jesień była już w stanie rozkładu, a tu – nie ukrywam – liczymy na ostatni podmuch lata. Przed Żernikami szlak chciał przeprowadzić nas przez Wełnę, ale mostek nie nadawał się już do przeprawy, o czym świadczyła tabliczka mówiąca o zakazie przejścia. Straciliśmy tylko kilkaset metrów, ale przede wszystkim czas. Jutro będziemy kombinować jak przedostać się na drugą stronę. Po pierwszych siedmiu kilometrach docieramy do miejsca biwakowego. Osaczeni mrokiem okolicznych pól i jezior po ciemku stawiamy namiot na niewysokiej skarpie koło jabłoni. Początek bardzo obiecujący, sporo zieleni, dzikich zwierząt i kleszczy. Jutro już powinniśmy wcisnąć pedał gazu…
🐾 7 km⌛1h25min

D2: Szlak Janowiec Wielkopolski – Słupca
Wczorajsze miejsce biwakowe wynalezione last minute okazało się bardzo spokojne i widokowe. Od rana podziwiałem z górki spacerujące po polach jeleniowate.🦌Mieliśmy na starcie trochę problemów, żeby trafić na stary bieg szlaku, bo na przeszkodzie stały pola kukurydzy, krzaki i pokrzywy. Później już na dobre rozkręciliśmy prędkość sunąc przez Skórki, Szkółki, Dziadkowo i Mielno. Szlak niestety trzyma tu jeziora na dystans, a tych mijaliśmy dziś całkiem sporo. W Mielnie atrakcje: kamienna kaplica, sklepik w starym stylu, przejście nad drogą S5 oraz decyzja o nadłożeniu kilku kilometrów, tylko po to, żeby nie bawić się w przekraczanie Wełny bez mostu. Chwytaliśmy przyjemne chwile w lesie, gdy nagle za Jeziorem Ławiczno rozpoczął się – jak dotychczas – najpiękniejszy fragment szlaku. Zieleń podkręcona wodami leniwej Wełny, lekko pofałdowany teren i sielankowe przestrzenie. Tu głowa odłącza się od bolączek świata jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Fantastyczne tereny. W Strzyżewie Kościelnym zakupy i spontaniczna decyzja, że nie śpimy nad Jeziorem Strzyżewskim pośród wędkarzy obstawiających każde możliwe dojście do wody, a ciśniemy dalej. Dojrzałem na mapie, że w Jankowie Dolnym są opcje noclegowe, zadzwoniłem, kobieta w słuchawce była bardzo miła i trochę żałując biwaku, skusiłem się na wygodnictwo. Szlak jak na razie baaardzo na plus.👌
🐾 40 km⌛8h30min

➡️➡️➡️ KSIĄŻKA „TRZY SZLAKI” – ZAMÓW