D1: Szlak Husarii Polskiej
Krzanowice – las za Kornicami
Rano upuścili ze mnie osocze dla potrzebujących, później szybko przemknęliśmy pociagiem przez województwo opolskie, przesiadka w Raciborzu na autobus i pod kropką w Krzanowicach pojawiam się z Leśką dopiero o 16:40. To oznacza oczywiście łażenie po zmierzchu.
Krzanowice, Szlak Husarii Polskiej… O co tu chodzi? A mianowicie o legendarny marsz wojsk Sobieskiego na Wiedeń, co to nasi przodkowie powstrzymali Osmanów. Szli po ziemiach śląskich, a szlak jest odwzorowaniem jednej z trzech nici, jaką pokonywały polskie wojska. To i ja sobie spróbuję przejść, tylko w odwrotną stronę, bo Sobieski po Krzanowicach skierował się na Opavę ku Austrii, a my będziemy przesuwać się w stronę Będzina. 😎
Ślaskie – jak na razie – nie jest zbyt przyjazne. W szczerym polu i w szczerych ciemnościach spotkałem zbulwersowanego naszym spacerem myśliwego, zajętego strzelaniem do dzików. Może zapach psa lekko je spłoszył? Mało przyjemna konwersacja. Przebrnęliśmy przez Piotrowice Wielkie i gdy tylko pojawił się pierwszy las, weszliśmy w jego obszar, aby szukać miejsca na nocleg. Namiot rozstawiony, Leśka opatulona w śpiworze, a ja nieopatrznie rozlałem ostatnie 400 ml wody, jakie mieliśmy. Nie będzie termofora. 😐 Nic to, sklepów na tym szlaku ma być pod dostatkiem.
🐾 13 km⌛2h20min





